Szukam chłopaka,Szukam dziewczyny,Szukam znajomych
Dodaj wpis
Szukam chłopaka,Szukam dziewczyny,Szukam znajomych
Narzeczony

Byłam wtedy 16 letnią dziewczyną. Wcale nie myślałam, o miłościach . Miałam wielu, naprawdę wielu kolegów, zawsze lepiej dogadywałam sie z chłopakami niż z dziewczynami. 
Kamil był 7 lat ode mnie starszy, nigdy w owym czasie nie pomyślałabym o nim jak o chłopaku w którym miałabym sie zakochać. Może zacznę od początku
Kamil był przyjacielem, chłopaków z mojej paczki. Nie był w niej ponieważ na stałe mieszkał za granicą, przyjeżdżał do polski tylko gdy miał urlop. Często w czasie wakacyjnym bywał na różnych imprezach okolicznościowych takich jak, urodziny chłopaków czy zwykłe domówki. Tak go poznałam. 
Zawsze podchodziłam do niego jak do zwykłego kolegi, lubiłam go ale to wszystko. Chociaż był naprawdę przystojny. Na jednej z imprez zaczęliśmy nawiązywać dłuższy kontakt, rozmowa o wszystkim sam na sam, wtedy stwierdziłam, że jest super chłopakiem ale tylko. Pomimo że jakaś część mnie była nim mocno zaintrygowana... od tamtego czasu nasz kontakt sie poszerzał .. Częstsze rozmowy, bardzo dobrze sie dogadywaliśmy. 4 dni przed jego powrotem do Holandii nasz kontakt poszerzył sie do takiego stopnia, że zaczeliśmy się spotykać, sam na sam... było jak w bajce, 4 cudowne dni, wieczorne spacery, długie rozmowy, pocałunki. Zachowywaliśmy się jak para z długoletnim starzem, jednak o naszej relacji nie wiedział żaden z naszych znajomych. Po prostu ani ja ani on nie odczuwaliśmy potrzeby dzielenia się tym. Nie uzgadnialiśmy tego po prostu tak wyszło. Byliśmy tylko dla siebie i tak było dobrze. Potem Kamil wyjechał.. Nie płakałam, nie rozpaczałam. Właściwie nawet tego nie przeżyłam. Od początku podchodziłam do tego jak do zwykłej przygody. Po jego wyjeździe nasz kontakt sie ograniczył. Nie cierpiałam. Cóż tak musiało być. Mimo wszystko raz w tygodniu rozmawialiśmy. W końcu z naszego romansu wynikła przyjaźń. Traktowałam go bardziej jak brata.. 

Po roku znalazłam chłopaka. Byłam mega szczęśliwa. O Kamilu nawet nie myślałam, oczywiście podzieliłam sie z nim wszystkim, cieszył sie ze mną. Chociaż nasze rozmowy pomimo że już były dość ograniczony , zmniejszyły sie po tej wiadomości do minimum.. Nadszedł czaas sylwestrowy, ja z moim ukochanym wybraliśmy się na "bal" niedaleko naszej miejscowości. Jednak niedługo po północy naszą sale zalał jakiś pijany gość. Impreza sie zakonczyła. Byliśmy zmuszeni razem z moim ukochanym udać się na domówke do chłopaków z mojej paczki. Wiedziałam, że Kamil jest w Polsce jednak miałam cichą nadzieje , że jednak wybrał inne miejsce do imprezowania.. 
Myliłam sie, gdy dotarlismy na miejsce moim oczom ukazał sie on. Tak samo przystojny i zadziorny jak kiedyś. Mimowolnie na mojej twarzy pojawił się uśmiech. On to odwzajemnił. Maciek mój chłopak wiedział, że Kamil jest moim dobrym przyjacielem, Nie był zazdrosny. Pomimo tego, że gdy już sie rozgoscilismy Kamil zaczął już lekko wypity z nim rozmawiać. Zaznaczał mu, jakie ma szczęscie, że jest ze mną, że mogłabym mieć każdego a mam jego. Powiedział mu, że jestem jak jego młodsza siostra za którą zabije i że jeżeli z moich oczu popłynie chociaż jedna łza spowodowana zachowaniem Maćka, to przyjedzie tego samego dnia z Holandii i go zabije... Nigdy nie zapomnę tych słów. Poczułam sie wtedy okropnie. Było mi wstyd przed Maćkiem. Bałam sie że źle to odbierze. Kamil był wtedy dla mnie tylko kolegą, byłam wściekła na niego za te słowa. Na szczęście Maciek, gdy zostaliśmy na chwile sami powiedział mi, że cieszy sie że mam przyjaciół którym naprawde na mnie zależy... Kamil potem jeszcze pare razy powiedział coś nieodpowiedniego. Czym doprowadził mnie do szału ale nie chciałam robić scen przy Maćku. Nie chciałam by wyszło na jaw to co działo sie półtora roku wcześniej. 

Z Maćkiem wiodłam szczęśliwe życie przez następny rok.. Potem doszły problemy.. Ciągłe kłótnie ... wtedy Kamil chyba wyczuł moment . Pamiętam to jakby było wczoraj. Leżałam w łóżku, wykończona kolejną kłótnią z Maćkiem. Nagle usłyszałam dzwonek telefonu. Na wyświetlaczu pokazał sie dziwny numer. Nie chciałam odbierać bo byłam pewna, że to pewnie znowu jakieś reklamy.. Jednak coś mnie podkusiło odebrałam. W słuchawce usłyszałam głos Kamila... Jego standardowe " siema małolata" . Tak już wiedziałam, że jest pijany. Jednak poczułam sie bardzo dobrze słysząc jego głos. Zaczął mi opowiadać, że zbliża się jego upragniony urlop, że planuje zaprosić naszą paczke do siebie tym razem, że obowiązkowo musze tam być ja, przecież po maturach należy mi sie odpoczynek. Po chwili rozmowy o wakacjach i jego planach zszedł temat na mój związek. To był największy błąd jaki mogłam zrobić. Powiedziałam mu wszystko, dosłownie wszystko ... wściekł sie na Maćka. Pomimo tego, że nie było to winą ani moją ani jego. Kamil uparł się, że nie umie docenić tego co ma. Zaczął opowiadać, jak on by mnie traktował i czego by nie robił. Kilka razy powtórzył, że kocha mnie jak siostre... i powtarzał dalej jak to jest wsciekły na Maćka i że jutro będzie w Polsce żeby sie z nim rozprawić. Oczywiście nie traktowałam tego poważnie. Wiediałam, że pewnie jutro o tym nie będzie nawet pamiętał . Po chwili Kamil zamilkł ... Zapytałam niepewnie co się stało. Po czym głośno i wyraznie powiedział . "Marta Kocham Cię" ja sie zaśmiałam, odpowiedziałam, że już około 5 razy powtórzył że kocha mnie jak siostre i że już to wiem. Po czym on bardzo poważnym głosem " nie , jak dziewczynę jak moją najlepszą i najwspanialszą dziewczynę za którą tęsknie tu każdego jebanego dnia. Która zawróciła mi w głowie jak żadna inna i nie umiem chociaż bardzo bym chciał myśleć o żadnej innej " byłam w szoku lekko myśląc odpowiedziałam " dobra dobra" po czym on wściekł sie i oburzony powiedział " Marta nie wierzysz mi... ale tak jest" znów chwila ciszy. Tym razem stał sie opanowany i poważny " Marta nigdy tego nie robiłem, ale przysięgam Ci na grób mojej matki , że Cie kocham , teraz mi wierzysz" w tym momencie to ja wsiekłam sie na niego. Zaczęłam krzyczeć do telefonu , że jakim prawem tak mówi, że ja nie chce słyszeć takich rzeczy i zakończyłam rozmowe. Przepłakałam całą noc... Wiedziałam jak bardzo przeżywał śmierć swojej mamy. Wiedziałam jakie to wszystko było ciężkie dla niego .. Nie mogłam wybaczyć samej sobie, że doprowadziłam go to tego stanu. 
Mijały kolejne dni... Ja coraz częściej i poważniej myślałam o Kamilu i o tym wszystkim co usłyszałam... Nie mógł mi wyjść z głowy. Po prostu . wtedy już definitywnie podjęłam decyzję, że zrywam z Maćkiem. Byłam pewna, że sytuacja z Kamilem nie da mi spokoju.
Nie odzywałam się do Kamila. nie odbierałam telefonów. starałam się bronić przed uczuciem do niego jak tylko mogłam . Wiedziałam że dam sobie radę. W końcu on sam odpuścił. 

Skończyły się matur, Chłopaki z mojej paczki zaproponowali mi, żebym wyjechała z nimi na Ibizę .. Jakiś kolega nie mógł jechać i miejsce by przepadło. zgodziłam się. Stwierdziłam , że taki wyjazd dobrze mi zrobi... 
Odpocznę od wszystkiego wyluzuje się . Byłam bardzo bardzo szczęśliwa z tego powodu. Jednak jakimś dziwnym trafem nie zastanawiałam się nawet co to za kolega który nagle zrezygnował skoro jechali wszyscy z mojej paczki...

Nadszedł dzień wyjazdu. Wszystko na biegiem. Mało nie spóźniłabym się na samolot. Miałam bardzo dziwne przeczucia. Ale w końcu co mogło się stać, lece na wymarzone wakacje... Dotarliśmy na miejsce, byłam oszołomiona, hotel był przepiękny ze świetnym widokiem. Udaliśmy się do swoich pokoi.Ja miałam pokój razem z Aśką, Ta jednak kazała mi iść pierwszej tłumacząc że musi coś jeszcze załatwić w sprawie zameldowania. Poszłam... W pokoju czekał na mnie Kamil, wszędzie były róże... moje ulubione we wszystkich kolorach. On siedział na fotelu. Gdy weszłam zerwał się.. do oczu napłynęły mi łzy. Nie wiedziałam czy chce rzucić mu się na szyje, czy uciec z pokoju. Stałam bez ruchu i płakałam. Wtedy on podszedł do mnie , przytulił mnie mocno i wyszeptał . "Naprawdę Cię Kocham " .. Doprowadziło mnie do do jeszcze większej histerii ... Staliśmy tak przytuleni do momentu aż sie nie uspokoiłam. W ciszy. Gdy emocje lekko opadły odepchnęłam go od siebie i zapytałam czy to wszystko było zaplanowane. Odpowiedział , że tak. Powiedział, że był w polsce po naszej ostatniej rozmowie. Następnego dnia. Dokładnie tak jak mi obiecał . Spotkał się z Maćkiem . Czułam jak rośnie we mnie nienawiść do niego. Zaczęłam krzyczeć, że jakim prawem. Czemu mieszał się w moje życie. On wtedy znów chciał mnie przytulić tym razem mu nie pozwoliłam. Powiedziałam , że ma wyjść ,że nie chce z nim już rozmawiać. 
Byłam w totalnej rozsypce. Nie wiedziałam co mam robić. Byłam jednak pewna.... Kocham go. Zawsze kochałam... 

Następnego dnia Kamil przyszedł do mojego pokoju. Zapytał czy będziemy mogli szczerze i spokojnie porozmawiać. Zgodziłam się. 
Wtedy dowiedziałam się wszystkiego. Usiadł obok mnie, złapał za rękę i zaczął " Marta, pamiętasz pierwszy raz jak sie poznaliśmy? Ja pamiętam dokładnie. Byłaś z chłopakami, taka uśmiechnięta. Nie zwracałaś na mnie prawie w ogóle uwagi. Biło od Ciebie tyle pozytywnej energii. Już wtedy wiedziałem, że namieszasz w moim życiu. Każda następna chwila z Tobą nawet ta krótka gdzie nie rozmawiałaś tylko ze mną przynosiła mi tyle radości co nic innego do tej pory. Ale wiedziałem, że muszę z tym walczyć, że nie mogę pozwolić sobie na nic więcej, bo wyjeżdżam. Zaczęliśmy się zbliżać do siebie a ja przestałem nad tym panować, pamiętasz te 4 wspólne dni? Ja nigdy o nich nie zapomnę. Wyjechałem starałem sobie przetłumaczyć, że to tylko zwykła przygoda, że jesteś młoda, że na pewno jeszcze nie jeden trafi Ci się taki jak ja. Nie chciałem urywać kontaktu, dlatego stwierdziłem, że najlepiej będzie jak zostaniemy na relacjach koleżeńskich. Radziłem sobie z tym do czasu gdy nie powiedziałaś mi o Maćku. Wtedy coś we mnie pękło. Dotarło do mnie, że jeżeli teraz o Ciebie nie zawalczę to już nigdy nie będę miał takiej szansy, Miałem ochote z miejsca przyjechać do Ciebie i wszystko Ci powiedzieć. Ale pisałaś mi jak bardzo jesteś szczęśliwa... Nie mogłem Ci tego zniszczyć. Teraz gdy już wiem, wiem że nie byłaś z nim szczęśliwa. Jestem pewien, że ja zrobie wszystko żebyś czuła się jak księżniczka. I nie odpuszczę Marta , nie odpuszczę dopóki nie dasz mi chociaz jednej szansy " . Zamilkł patrząc prosto w moje załzawione oczy. Przytuliłam go mocno. "teraz już będzie dobrze na pewno" powiedziałam. Przytulił mnie mocniej, czułam, że płacze.. zapytałam czemu .. Czy powiedziałam coś nie tak na co on" nie moge uwierzyć , że momen na który czekałem ponad 2 lata dzieje się właśnie teraz, właśnie w tym momencie... " i pocałował mnie.... 

Tydzień jaki z nim spędziłam był najlepszy. Po powrocie do domu był jeszcze przez miesiąc w polsce. Wiedziałam, że będzie musiał w końcu wyjechać. A już wtedy nie wyobrażałam sobie życia bez niego. Pomimo, że czekały na mnie tu studia.. Podjęłam decyzje. Zabukowałam bilet na ten sam samolot którym on miał wracać, nic mu nie mówiąc. Z każdym kolejnym dniem Kamil stawał się coraz bardziej smutny, nie chciał wyjeżdżać ale wiedział , że musi. w Dzień jego odlotu, powiedziałam , że nie będę mogła go odwieźć bo mam bardzo ważne sprawy rodzinne. Widziałam, że cholernie mu źle.. pożegnałam się z nim i odjechałam... Do domu po walizkę. Nigdy nie zapomnę jego wyrazu twarzy, gdy zobaczył mnie podczas odprawy... 
Nie żałuje. Mam najwspanialszego narzeczonego na ziemi !


 


żródło:quku.org

 
Autor: Moderator
ocena: 101, oceń na plus
25-11-2017 01:35
Siemaneczko:*

Jestem Alan mam 18 lat
Kocham sport jazda na desce i granie na gitarze, jestem zadbanym szalonym chłopakiem który szuka zabawy

Moge zaproponować zabawę mrrr.... na skype przed kamerami za darmo kiedyś brałem za to pieniądze teraz za free
Gwarantuje anonimowość i niezapomniane chwile. Jeżeli jesteś wstydliwa możesz bez pokazywania twarzy czy bez mikrofonu dogadamy się kochana:*

Może to być twoja jednorazowa przygoda a może coś z tego będzie mój Nick na skype: strzelecmma@gmail.com gdybyś nie mogła mnie znaleźć pisz maila lub Alan.mma Diesel watar joker)

Buziaki
Alanik

tem_f.gif Szukam chlopaka 15-1...

post_f.gif Hej, mam na imię Natalia, mam 15 lat i ...

tem_f.gif Hej dziewczyny która...

post_f.gif Hej co tam u ciebie słychać

hyd_m.gif Szukam dziewczyny Konin

Wszystko na profilowym i w poscie nie nawidze oszustów ... czytaj dalej

hyd_m.gif Szukam dziewczyny

Hej! Szukam dziewczyny w wieku 13-15 lat! ... czytaj dalej

Horoskop
101 sposobów
Cytaty (29)
Dedykacje (8)
Humor (39)
Listy (13)
Miłosne Teksty (39)
Opisy do gg (34)
Pionowe opisy (11)
Piosenki (51)
Powiedzenia (5)
Smsy (33)
Wyznania (37)
Życzenia (13)
czy chcesz ze mną chodzić?
Autor ankiety
Odpowiedzi:
myśle że nie
wynik: 21
tak bardzo
wynik: 89
yyyyyyy no raczej
wynik: 26
tak
wynik: 29
nie
wynik: 94
(zaloguj się aby zagłosować)
Od:
Pawel
Do:
Dominika
Treść wyznania: czesc :) więcej

vip
Moje życie moja sprawa jest ryzyko jest zabawa!!!
K-BRS -Rzeczywistość.
Lubie :-D
W związku od: 2014-11-09 23:45:11
W związku od: 2016-06-23 15:48:44
W związku od: 2018-10-18 14:22:14
W związku od: 2013-06-25 13:16:40
Powered by socialo.pl
Szukam-chlopaka.pl.Wszystkie prawa zastrzeżone !